„Hazard też jest dla ludzi” – Rzeczpospolita o ustawie hazardowej

udostępnij:
debata-rzeczpospolitej

Na łamach Rzeczpospolitej pojawiła się relacja z zeszłotygodniowej debaty na temat ustawy hazardowej, która odbyła się w siedzibie gazety. 

Naszą relację z debaty możecie przeczytać w osobnym newsie.

Rzeczpospolita już we wstępie do relacji z debaty akcentuje argumenty finansowe pisząc, że nowa ustawa hazardowa może przynieść budżetowi państwa kilka miliardów złotych. Przypominamy, że w debacie udział wzięli: Bartosz Andruszaniec (radca prawny LegalTube), Marcin Animucki (wiceprezes zarządu Ekstraklasa SA),Joanna Dzios (rzecznik prasowy European Gaming and Betting Association EGBA), Artur Górczyński (poseł na Sejm VII kadencji i przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Efektywnej Regulacji Gry w Pokera), Marcin Horecki (prezes Stowarzyszenia Wolny Poker) oraz Sławomir Siwy (Przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL). Prowadzącym był redaktor Marcin Piasecki z „Rzeczpospolitej”.

Zapis wideo debaty

Rzeczpospolita pisze, że obecna ustawa jest przestarzałym aktem prawnym, uchwalonym w latach 90-tych. Dzisiaj 70-90% użytkowników serwisów hazardowych korzysta z operatorów nie posiadających polskiej licencji. – Jest to problem, z którym należy coś zrobić, i to jest właściwy moment – apelował w programie „Na celowniku…” mecenas Bartosz Andruszaniec.

– PiS nawet sobie prawdopodobnie nie zdaje sprawy, że to może być jedna z ważniejszych ustaw, jaka zostanie wprowadzona, jeżeli to prawo będzie zliberalizowane – mówił Artur Górczyński, poseł na Sejm VII kadencji.

Rzeczpospolita cytuje też słowa prezesa Stowarzyszenia Wolny Poker Marcina Horeckiego, który akcentował fakt, że poker uczy analitycznego i logicznego myślenia. – Można łatwiej porównać potem oferty banków dotyczące kredytów, ubezpieczeń. Są to rzeczy, które przydają się w codziennym życiu. Inne gry hazardowe nie dają takich korzyści – tłumaczył Horecki.

O rozwoju szarej strefy mówił przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL Sławomir Siwy. Oceniał on, że nową ustawą można pozyskać 3,5-4 mld zł do budżetu państwa. O stratach finansowych polskiego sportu mówił z kolei wiceprezes Ekstraklasy SA Marcin Animucki. Wskazywał on też na paradoks związany z oglądaniem meczy zagranicznych lig piłkarskich.   – Jak się włączy mecze angielskiej Premier League, połowa zespołów gra z logo sponsorów firm bukmacherskich na koszulkach. Możemy spokojnie te mecze legalnie oglądać, chociaż reklama tych sponsorów jest nielegalna – tłumaczył.

W dalszej części artykułu przywołuje się duński model rozwiązań prawnych regulujących rynek hazardowy, szczególnie rynek gier online. „W Danii po wprowadzeniu nowych regulacji proporcje udziału operatorów nielicencjonowanych są dokładnie odwrotne niż w Polsce. – Nie ma apetytu na to, żeby z założenia działać wbrew przepisom danego państwa. Wręcz przeciwnie – zauważył mecenas Andruszaniec. Doświadczenia europejskie pokazują, że wprowadzenie rozsądnych rozwiązań w zakresie regulacji hazardu marginalizuje tych, którzy chcą nadal działać nielegalnie.”

Artykuł kończy się wnioskiem: „Hazard może być dla Polski szansą przede wszystkim, jeżeli chodzi o wpływy do budżetu. W tej chwili jest to źródło bardzo mało wykorzystywane.”.

Cały tekst „Hazard jest też dla ludzi” na stronach „Rzeczpospolitej”

 

Pamiętajcie, żeby dołączyć do nas na Facebooku. Jeśli chcecie, możecie także śledzić nas na Twitterze. Jesteśmy obecni również na Flickrze.

komentarzy

  1. Bardzo dobrze przygotowana debata. Wiele osób jednak nadal nie wie na czym polega MODEL DUŃSKI. Pani Joanna Dzios z EGBA powiedziała (fragment video 17:14-18:20), że uważa model duński za optymalny i w nim podatek z klienta jest przeniesiony na operatorów hazardowych.

    Co jednak w przypadku, gdy ktoś chciałby się utrzymywać z hazardu? Zapłaci podatek dochodowy w modelu duńskim?

    Szkoda że nikt mi tu nie odpowie, bo logowanie/rejestracja nie istnieje dla nowych osób… :(

Dodaj komentarz