W mediach po raz kolejny pojawił się temat pokera i polskiej ustawy hazardowej.
W najnowszym wydaniu ,,Gazety Bankowej” pojawił ciekawy tekst autorstwa Longiny Grzegórskiej-Szpyt. Dziennikarka przypomina, że ustawę hazardową, która od początku łamie prawo unijne, uchwalono w 2009 roku. Co prawda kilka tygodni temu ustawę znowelizował Sejm, ale ,,z punktu widzenia polskiej branży hazardowej (jest ona) bezsensowna, bo niczego w Polsce nie zmienia”. Autorka zwraca uwagę, że przy okazji uchwalania ustawy, politycy zdelegalizowali również pokera. Jak mówi w rozmowie z ,,GB” Marcin Horecki, prezes Wolnego Pokera: -Polskie prawo widzi w pokerze grę losową, choć na całym świecie poker to taka sama gra umiejętności jak np. brydż. Gdyby pokerem rządził tylko ślepy los, w finałach największych turniejów nie oglądalibyśmy ciągle tych samych twarzy-.
W dalszej części artykułu czytamy: ,,Z różnych szacunków wynika, że w pokera grywa w Polsce od 800 tysięcy do 1 miliona osób. Marcin Horecki twierdzi, że nad Wisłą jest kilkuset zawodowych graczy, rywalizujących zarówno bezpośrednio przy zielonym stoliku, jak i online. Reszta to zwykli ludzie, którzy po prostu chcą się zabawić. Tyle że takim, „co się chcą zabawić” grożą za to kary grzywny (jak pokazał przykład ze Szczecina, gdzie uczestników urodzinowego turnieju pokerowego, którzy się przyznali i przeprosili ukarano kwotą 500 zł, kto się nie przyznał do przestępstwa, zapłacił kilka razy więcej), organizatorom turniejów pokerowych poza kasynem grozi też kara więzienia – do lat trzech.
Tymczasem poker to gra równie globalna, co egalitarna. Grają chyba wszystkie grupy społeczne: biznesmeni, politycy i celebryci, ale też urzędnicy i robotnicy. Ci pierwsi organizują prywatne turnieje z wpisowym po kilkaset tysięcy dolarów od gracza. Ci ostatni grywają w kasynach lub klubach, po kilka dolarów od wejścia”.
Cały artykuł możecie przeczytać w najnowszym numerze ,,Gazety Bankowej”. gb.pl
Na podstawie: ,,Polityczny poker”, E-Play
.
.
Posłuchaj najnowszego 68. odcinka naszego pokerowego podcastu ,,Heads-Up”.

Pamiętajcie, żeby dołączyć do nas na Facebooku. Jeśli chcecie, możecie także śledzić nas na Twitterze. Jesteśmy obecni również na Flickrze.
.
.
.
.
.

