Nie milkną echa sukcesu Polaka na turnieju EPT Malta.
Pytany o to, czy jest zaskoczony osiąganiem tak dobrych wyników w ciągu kilkunastu miesięcy, odpowiada: -Bardzo rzadko jestem eliminowany z turnieju, bo mam pecha tuż przed stołem finałowym. Kiedy już dochodzę daleko, okazuje się, że wygrywam kluczowe rozdania. Oczywiście nie wynika to z tego, że miażdżę przeciwników umiejętnościami. Po prostu mam asa z damą, przeciwnik króle, ale to ja trafiam co chcę (śmiech). Mam trochę szczęścia, kiedyś będę przechodził bardziej pechowy okres, to normalne-.
W dalszej części wywiadu, pada też pytanie o to, czy Dominik odczuwa swoją popularność. Odpowiada, że zdarzają się takie chwile, jak np. podczas powrotu z Malty, gdy mężczyzna z obsługi samolotu pogratulował mu wyniku. ,,Kibice chyba mnie lubią”- dodaje.
O swojej roli ambasadora pokera mówi: -Myślę, że stanowimy z ,,Góralem” dobry team. On jest bardzo doświadczony, zna się na prawie, pomaga wszystkim, kiedy trzeba coś załatwić czy zorganizować. Ja jestem nową twarzą. Przypadła mi ta rola, staram się jej uczyć i jak najlepiej się z niej wywiązywać. (…)-.
Polski mistrz PCA 2014 na pytanie o to, czy w świetle polskiego prawa jest hazardzistą, przestępcą, odpowiada z humorem: -(…) Myślę, że moja anielska mina może zmiękczyć nawet najbardziej zatwardziałych przeciwników pokera-. Dodaje też, że jak na razie nie spotkał się z negatywnymi wypowiedziami pod swoim adresem.
Dominik odniósł się także do obecnej sytuacji pokera w Polsce. Wyraził nadzieję, że może najbliższe wybory parlamentarne w końcu coś zmienią. Jednak po chwili dodaje: ,,Ogólnie jestem ostrożnym pesymistą i nie nastawiam się na wielkie zmiany”.
Cały wywiad znajdziecie tutaj.
.
.
Posłuchaj najnowszego 61. odcinka naszego pokerowego podcastu ,,Heads-Up”.

Pamiętajcie, żeby dołączyć do nas na Facebooku. Jeśli chcecie, możecie także śledzić nas na Twitterze. Jesteśmy obecni również na Flickrze.
.
.
.
.
.

