Po raz kolejny, w programie ,,Czarno na białym” poruszono temat pokera i ustawy hazardowej.
W pierwszej części zaprezentowano materiały dotyczące pokera. Znalazły się tam wypowiedzi m.in. anonimowego pokerzysty, który opowiadał o swojej grze. -Nie czuję się przestępcą. My nie chcemy być przestępcami. My szukamy tego, żeby zapewnić byt sobie. Ty chcesz żyć, po prostu ty chcesz żyć w tym kraju, w końcu godziwie zarobić- mówić jeden z nich. I dodaje, że w pokera grają wszyscy: -Może to być matka, może to być student, prawnik, ktokolwiek- tak naprawdę, graczy jest multum-. W Trójmieście, co tydzień kilkaset osób bierze udział w grach pokerowych poza kasynami. Jeden z organizatorów takich gier mówi, że nie dopuszczają do sytuacji, aby ktoś próbował postawić podczas gry, na szali np. swój samochód.
-To nie mogło przetrwać, to nie miało szans przetrwania. Słyszę, że jakiś ,,Wielki Szu”, ale to jest obłęd. My mamy minimum dwie kamery na jednym stole, talia kart jest zawsze sprawdzona, a każdy gracz jest kontrolowany przez krupiera- mówi Chris Żychowicz, pokermanager jednego z warszawskich kasyn. Dodaje, że w związku z obecnym prawem, polscy gracze muszą jeździć za granicę, aby grać legalnie w turniejach.
W drugiej części, poruszono temat tego, jak wygląda obecnie sytuacja na rynku gier hazardowych w Polsce. -Ustawa nikogo przed grą w internecie nie chroni. Jest ją tak łatwo obejść, że robią to praktycznie wszyscy. Nikt się tym nie przejmuje- mówi inny anonimowy gracz.
Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało pismo do TVN24, w którym stwierdziło: -W bazie danych statystycznych pochodzących z Krajowego Rejestru Karnego nie odnotowano prawomocnych skazań na podstawie ustawy z dnia 19. listopada 2009 roku o grach hazardowych-. Iwo Bulski, właściciel portalu informacyjnego E-Play.pl, tłumaczy w rozmowie z dziennikarzami, że zagraniczni operatorzy nigdy nie podadzą polskim sądom danych swoich graczy, ponieważ to ich największy skarb. -Poza tym nie ma podstaw prawnych i nie ma mechanizmów zmuszających kasyna do prezentowania tego- dodaje. W materiale przypomniano również najnowszy wyrok Sądu Najwyższego ws. części przepisów ustawy. -Powstała bowiem, po uchwaleniu tej ustawy pewna wątpliwość co do jej uchwalenia. Polski rząd powinien przedstawić Komisji Europejskiej do notyfikacji w zakresie prewencyjnej kontroli, czy rzeczywiście ta ustawa będzie zgodna z przepisami unijnymi, czego nie uczyniono- mówi Dariusz Świecki, rzecznik Sądu Najwyższego.
W ostatnim materiale przedstawiono sylwetkę wiceministra finansów Jacka Kapicy. -Zaczęło się robić gorąco. W granicach godziny 19:00 poszła informacja, że minister Kapica nie będzie już zajmować się grami- mówi poseł Artur Górczyński o odsunięciu Jacka Kapicy od nadzoru nad rynkiem gier. Będzie on nadal egzekwować przepisy, ale nie będzie ich tworzyć.
Przypomniano też, że odszkodowania z tytułu wadliwych przepisów mogą wynieść nawet 10 miliardów złotych, ponieważ ustawa budzi coraz większe wątpliwości polskich sądów. Nowelizacja ustawy, jaką przedstawiło MF nadal nie rozwiązuje problemów. Jak tłumaczy poseł Górczyński, idzie nie w tym kierunku, w którym powinna.
Posłuchaj najnowszego odcinka pokerowego podcastu ,,Heads-Up”.

Pamiętajcie, żeby dołączyć do nas na Facebooku. Jeśli chcecie, możecie także śledzić nas na Twitterze. Jesteśmy obecni również na Flickrze.

