Sekretarz Generalny EGBA krytycznie o polskiej ustawie hazardowej

W rozmowie z Rzeczpospolitą sekretarz generalny EGBA Maarten Haijer bardzo krytycznie ocenia propozycję zmian w ustawie hazardowej przygotowaną przez Ministerstwo Finansów. 

EGBA to Europejskie Stowarzyszenie ds. Gier i Zakładów Sportowych, które reprezentuje największych operatorów internetowego hazardu.

Maarten Haijer zwraca uwagę, że błędem jest zawężanie możliwości oferowanych produktów przez zagranicznych operatorów do zakładów sportowych. Podaje przykłady z innych państw jak: Dania, Wielka Brytania, Włochy oraz Czechy, które zezwalają na oferowanie zarówno zakładów bukmacherskich jak i gier kasynowych online oraz pokera. – Dzięki temu klienci mają dostęp do szerokiego katalogu produktów w ramach regulowanej oferty, co ma przełożenie na niski poziom szarej strefytwierdzi Haijer.

Sekretarz generalny EGBA krytycznie ocenia też obowiązującą od 2009 roku ustawę hazardową. – Użytkownicy nie mają nawet możliwości zagrania w pokera czy gry online u operatorów posiadających polską licencję – przypomina Maarten Haijer.

Jako najlepszy model prawny sekretarz generalny EGBA wskazuje rozwiązania zastosowane w Danii. – Optymalnym rozwiązaniem jest prawo wprowadzone w 2012 r. w Danii. Zakłada ono 20-proc. podatek od tzw. Gross Gaming Revenue (GGR) i dopuszczenie możliwości oferowania szerokiego katalogu produktów hazardowych online. To stanowi dobry kompromis, w wyniku którego, pomimo zastosowania nie najniższego opodatkowania, osiągnięto sukces i przekierowano konsumentów do regulowanej ofertymówi Haijer. Podkreśla on, że w rok po wejście w życie ustawy szara strefa w Danii została zmniejszona z 86% do 26%, a dzisiaj wynosi ona zaledwie 5-10%. Przekłada się to zarówno na większe bezpieczeństwo graczy jak i na większe wpływy budżetowe.

Sekretarz generalny EGBA negatywnie ocenia także pomysł wprowadzenie blokowania stron nielicencjonowanych operatorów.  To nie jest skuteczny sposób walki z szarą strefą. Samo jego zastosowanie nie pozwoli powtórzyć sukcesu Danii. Blokowanie płatności zostało wprowadzone np. w 2010 r. w Norwegii, jednak już dwa lata później szef organu nadzorującego gry hazardowe stwierdził, że okazało się jedynie częściowo skuteczne i że istnieją sposoby obejścia systemu blokującego. We Francji, gdzie prawo pozwala na korzystanie z narzędzi blokowania adresów IP, blisko milion francuskich użytkowników korzysta ze stron nielicencjonowanych operatorów, oferujących gry online. Podstawowym sposobem na zredukowanie szarej strefy jest stworzenie warunków, które sprawią, że liczba wydanych licencji będzie możliwie najwyższa – twierdzi Maarten Haijer.

Cała rozmowa z Maartenem Haijerem na stronach Rzeczpospolitej 

Dodaj komentarz