Sebastian Malec: wygraną przewidział mi mój wujek-szaman

udostępnij:
sebastian-malec2

Na stronach magazynu Vice pojawił się bardzo ciekawy wywiad z Sebastianem Malcem. Zwycięzca EPT Barcelona opowiada o swoich pokerowych początkach, o pokerze ogólnie, o tym jak wygrywać i wielu innych kwestiach związanych z grą w pokera. 

Sebastian do pokera trafił poprzez szachy, którymi zajmował się do 18 roku życia. To właśnie w środowisku szachistów po raz pierwszy zetknął się z pokerem, potem były relacje z turniejów pokerowych i tak złapał pokerowego bakcyla. Jeszcze do niedawna nie grał zawodowo w pokera, bowiem posiadał inne źródła utrzymania. Jednak w rozmowie z Vice Sebastian Malec mówi:  Teraz już zależy mi na tym, żeby grać tak, żeby mi się to opłacało. Na tym to polega: żeby wybierać takie turnieje, na których można zarobić.

Sebastian opowiada też o swoich pierwszych sukcesach w turniejach na żywo, a także w grze online. Bardzo ciekawa jest też jego odpowiedź na pytanie, czy uważa, że jest uzależniony od pokera. – Nikt nie pyta Michaela Phelpsa czy jest uzależniony od pływania albo Magnusa Carlsena czy jest uzależniony od szachów. Oczywiście, że są. Obsesja jest elementem koniecznym, żeby osiągać dobre wyniki, motywacja to za mało – odpowiada pokerzysta.

Malec studiował matematykę i statystykę i jak mówi trochę mu to pomaga w grze, ale w trakcie pokerowej rozgrywki są rzeczy istotniejsze niż sama matematyka. – Dużo ważniejsze są kwestie strategiczne, podejście z punktu widzenia teorii gier, analizowanie rozdań i praca nad swoją grą – stwierdza Malec. Sebastian podkreśla też jak wiele można się dzięki pokerowi nauczyć:

„Z pokera można bardzo wiele wyciągnąć i nie mówię tu o pieniądzach. Ta gra uczy charakteru, dyscypliny, cierpliwości, opanowania, kontrolowania i radzenia sobie z emocjami, z frustracją. Uczy też jak się nie denerwować rzeczami, na które nie ma się wpływu, a to jest bardzo trudne. Pokerzyści szybko stają się dojrzali i samodzielni, a jednocześnie bardzo młodo się zachowują.”

Okazuje się, że wygraną Sebastianowi przewidział jego wujek, który jest szamanem. –  Kilka lat temu mój wujek, który jest szamanem, mi to wywróżył. Rodzina od strony mamy pochodzi z Kałmucji, etnicznie jesteśmy potomkami Mongołów. Wujek badał nam przez Skype ścieżki losu. Powiedział mi, że będę pisarzem albo reżyserem i że będę miał szczęście w grach. Musiał ofiarować kozę czy coś w tym stylu, żeby szczęście nas nie opuszczało. Wtedy nie szło mi jeszcze za dobrze w pokera, ale ostatecznie się sprawdziło – opowiedział Malec.

Cała rozmowa na stronach Vice.com/pl

Dodaj komentarz