„Rząd nie chce grać o dużą stawkę” – Puls Biznesu o ustawie hazardowej

W Pulsie Biznesu pojawił się bardzo interesujący felieton autorstwa Mateusza Szymańskiego opisujący nowelizację ustawy hazardowej przygotowaną przez Ministerstwo Finansów.

W tekście zatytułowanym „Rząd nie chce grać o dużą stawkę” autor przede wszystkim podkreśla fakt, że wprowadzenie tak restrykcyjnych zapisów jak proponuje Ministerstwo Finansów nie przełoży się na znaczące zwiększenie przychodów budżetowych.

Autor zaznacza, że zliberalizowanie przepisów dotyczących dwóch „najbardziej miękkich” form hazardu, czyli pokera i zakładów bukmacherskich mogłoby przynieść znacznie większe korzyści.

Pisząc o pokerze online Mateusz Szymański wspomina o tym, że ma on zostać objęty monopolem państwa, co oznacza, że gry online organizować będzie mógł tylko Totalizator Sportowy, a gracze z Polski rywalizować będą mogli tylko pomiędzy sobą.

„To bardzo restrykcyjne rozwiązanie (gorszy jest tylko zakaz). Atrakcyjność serwisu oferującego pokera mierzy się przede wszystkim liczbą graczy (bo od tego zależy m.in. wysokość wygranych w turniejach). Wobec tego dla wielu graczy korzystanie z usług państwowego monopolu nie będzie opłacalne – pisze Mateusz Szymański.

„Można się spodziewać, że wielu graczy pozostanie przy nielegalnej grze. Dla budżetu oznacza to znaczny spadek przychodów” – czytamy w Pulsie Biznesu.

Przywołuje on przykłady Włoch, Francji czy Hiszpanii, gdzie prawo jest znacznie bardziej liberalne, ale operatorzy pokerowi muszą oferować gry zamknięte na pulę graczy z danego kraju. To rozwiązanie się nie sprawdza i głośno mówi się w tych krajach o planach połączenia pul graczy.

Autor przypomina też, że w projekcie Ministerstwa Finansów nadal nielegalna pozostanie towarzyska gra ze znajomymi w domu, czy w pubie. Turnieje pokerowe poza kasynami można będzie co prawda organizować, ale po spełnieniu szeregu restrykcyjnych warunków, więc spontaniczna gra w pubie nadal pozostanie nielegalna.

Wśród niezrozumiałych rozwiązań przygotowanych przez Ministerstwo Finansów autor wskazuje również m.in.: zakaz reklamowania operatorów oferujących zakłady bukmacherskie.

Podsumowując decyzje Ministerstwa Finansów autor stwierdza, że rząd chciał coś zrobić, ale „okazało się, niestety, że niespecjalnie zna zasady obowiązujące na rynku hazardowym”. Skończy się to zapewne tym, że chociaż będzie to nieco trudniejsze niż dzisiaj to gracze nadal będą woleli bawić się u nielicencjonowanych operatorów.

Na koniec swojego felietonu Mateusz Szymański pisze:

„Rząd najwyraźniej zauważył, że nie ma sensu traktować całego hazardu jako zła wcielonego. Poza tym, nie oszukujemy się, z pewnością chodzi też o wpływy budżetowe, wszak obietnice same się nie spłacą. Problem w tym, że postanowił grać o małą stawkę. Gdyby znacznie zliberalizować przepisy dotyczące dwóch najbardziej miękkich form hazardu – zakładów wzajemnych i gry w pokera (zwłaszcza w internecie) – korzyści z pewnością byłby większe, a gracze zdecydowanie bardziej zadowoleni” 

Na podstawie: Puls Biznesu „Rząd nie chce grać o dużą stawkę”

Dodaj komentarz