„Pokerowa rozgrywka” – Wprost o pokerze w Polsce

W tym tygodniu w tygodniku „Wprost” ukazał się bardzo ciekawy artykuł na temat sytuacji pokera w Polsce. W tekście „Pokerowa rozgrywka” znajdziemy wypowiedzi m.in. prezesta Stowarzyszenia Wolny Poker Marcina Horeckiego oraz zwycięzcy PCA Dominika Pańki. 

Autor artykułu podkreśla, że Polscy pokerzyści to dzisiaj światowa czołówka, ale też jednocześnie zadaje pytanie czy nowa ustawa hazardowa stworzy warunki do rozwoju tej branży w Polsce.

Marcin Horecki opowiada, że dzisiaj typowy pokerzysta zaczyna swoją przygodę z pokerem w młodym wieku, z reguły po ukończeniu szkoły średniej lub na studiach. Domini Pańka odpowiada natomiast na pytanie – Kiedy gracz staje się profesjonalistą?

„Gdy jesteś w stanie żyć wyłącznie z pokera. Takich osób w Polsce jest może tysiąc. Kilka tysięcy dorabia sobie, pogrywając w internecie, mimo że to nielegalne. Mnóstwo innych graczy lubi sobie po prostu posiedzieć i się zrelaksować, pobawić” – mówi zwycięzca turnieju PCA na Bahamach.

W artykule znajdujemy też wypowiedź Marka Olszewskiego, wiceprezesa spółki VTS Bike, który z zawodowym pokerem nie ma nic wspólnego, ale od czasu do czasu lubi zagrać ze znajomymi. –  Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego nie można w naszym kraju porzucać kartami chociaż na symboliczne sumy? Czy jak chcę zagrać w pokera w wolny weekend, to muszę ten weekend spędzić w Czechach, bo u siebie jestem kryminalistą? – pyta się Marek Olszewski.

Autor artykułu pisze o Polakach, którzy ze względu na restrykcyjne prawo zmuszeni zostali do wyjazdu z kraju i dzisiaj na życie zarabiają grając w pokera w Wielkiej Brytanii, Tajlandii czy na Malcie. – Wielka Brytania czy Malta są wybierane, aby zdobyć rezydenturę podatkową i móc legalnie robić to co się lubi, i to, w czym jest się dobrym – wyjaśnia Dominik Pańka.

W tekście czytamy też o tym, że w Stanach Zjednoczonych istnieje zawód pokerzysty. – Taki człowiek może legalnie rozliczać się z zarobionych pieniędzy. Ja takiej możliwości nie mam – narzeka Marcin Horecki.

Cały tekst w Tygodniku „Wprost”. 

Obszerny fragment na stronach wprost.pl

Dodaj komentarz